Pod znakiem Kombii i Top One

Tegoroczne Dni Miastka przejdą do historii. Po pierwsze ze względu na pogodę – niesamowity upał, a po drugie ze względu na frekwencję na popularnym Kaczym Dołku. Tysiące widzów zgromadził koncert Kombi, a w sobotę – disco-polowej grupy Top One. Kombi wykonało swe największe przeboje. Były więc takie hity, jak: “Na moście w Avignone”, “Słodkiego, miłego życia”, czy “Black and White”.
Mimo tego, że Kaczy Dołek zamienił się w wielką patelnię, publiczność dopisała i nie chciała wypuścić artystów ze sceny. Podobało się też czeskie wesołe miasteczko, a także punkty handlowe, na których można było kupić wszystko. Nam najbardziej smakował swojski chlebek ze smalcem, no i gofry z poziomkami. Organizatorzy – MGOK, Urząd Miejski, OSiR i firma Jarosława Brussy z Gniezna zadbała o wszystkie gusta publiczności. Były więc gry i zabawy dla dzieci, koncert rockowy, występ grupy etnicznej, zespołów folklorystycznych z Białorusi, pokazy sportów walki, stoiska promocyjne, goście z meksyku i wiele innych atrakcji. Za rok już kolejne Dni Miastka. Warto poczekać…!














lipiec 17th, 2010 at 20:24
Piękna impreza trafiony termin, pora, i ZESPÓŁY
lipiec 18th, 2010 at 09:05
“Na moście w Avignone” – zespol Kombii nie spiewa takiej piosenki, spiewa za to “Awinion”, piosenka z plyty “Ślad” z roku 2007…
lipiec 18th, 2010 at 18:56
Ja nie mogłem być na imprezie w piątek, więc postanowiłem Miastko pozwiedzać w sobotę. Na “Kaczy Dołek” trafiłem krótko przed czternastą. Moją uwagę przykuł namiot pod którym miastecka policja wystawiła troszkę swojego sprzętu. Spodziewałem się czegoś więcej – stoisko było marniutkie. Ale nie o to chodzi – “braki” w wystawionym sprzęcie w całości zrekompensowali sami policjanci. Swoim sympatycznym podejściem do odwiedzających, fachowością i chęcią przekazania różnych ciekawostek (przykładowo jeśli chodzi o zdejmowanie odcisków palców dowiedziałem się kilku rzeczy, które skłoniły mnie do zainteresowania się bardziej tym tematem). To mi się najbardziej podobało i za to panom policjantom (no i oczywiście uśmiechniętej pani aspirant) dziękuję. Pozdrawiam z Rudy Śląskiej.
lipiec 19th, 2010 at 23:36
a mi się nie podobała organizacja lokali gastronomicznych nie dość ze kolejki były bardzo duże to i obsługa ruszała się jak ” muchy w smole ” czy nie mogło być więcej punktów gastronomicznych ?
lipiec 23rd, 2010 at 13:51
Dyrekor MGOK przed koncertem zespołu (jeśli tą grupę można nazwać zespołem) Top One prosił o wrzucanie śmieci do śmietników. Oczywiście śmietników na Kaczym Dołku nie było. Organizacja zatem nie była zbyt dobra. Nie podobało mi się również zachowanie ludzi na tej imprezie. Dużą część widowni stanowili pijący alkohol panowie i pijana młodzież. Sam byłem świadkiem, gdy przejeżdzająca policja nie zwracała uwagi na pijącą młodzież. Wydaje mi się, że impreza ta została zorganizowana jako znaczący fragment kampanii wyborczej przed zbliżającymi się wyborami.
lipiec 31st, 2010 at 09:57
Generalnie, lokali było wystarczająco, tylko wszyscy nagle się skapnęli,że żabka jest zamknięta i pobiegli do stoisk. Byłoby jeszcze jedno stoisko to byłby problem z elektryką, bo z tego co wiem, to to podłączenie nawet nie wystarczało, żeby lodówki działały normalnie.
Turysto, co do policji, jakby mieli każdego z młodych pytać o dowód, to raczej mijałoby się z celem, bo 95% z nich miało 18 lat. Poza tym, co by im zrobili? odwieźli do domu przy takiej skali pijących? I nie mów mi że Ty nie zamówiłeś ani jednego piwa, a wypominasz innym.
Generalnie, kto chciał to się wybawił
lipiec 31st, 2010 at 19:29
Jeżeli już tak bardzo podobają się organizatorom zespoły disco- polowe to proponowałabym na następny raz zaprosić zespół Boys. Mają więcej znanych i lubianych piosenek. Nie to co jakiś Top One..
sierpień 9th, 2010 at 12:41
Nie jakieś tam TOP-ONE a super zespół ,który nie lansuje sie jak wszystkie inne “gwiazdki”, maja fajną ,wpadającą w ucho muzyke i ambitne teksty. Nie mam nic do Boys’ów ,ale …. sami posłuchajcie piosenek.