Morsowali na 400-lecie Miastka



 2017-02-27 12:13:02        

Sobotnia impreza "400 sekund morsowania na 400-lecie Miastka" była pierwszą większą imprezą związaną z Rokiem Jubileuszowym Miastka. Zorganizowało ją Stowarzyszenie Społeczno-Kulturalne "M jak Miastko" wspólnie z grupą Miasteckich Morsów. W organizację włączył się też Urząd Miejski, OSP Wałdowo i Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza PSP oraz Ośrodek Sportu i Rekreacji w Miastku. Miasteckie Morsy do udziału w imprezie zaprosiły zaprzyjaźnione z nimi kluby Morsów z miast nie tylko ościennych. Przyjechali klubowicze z Przechlewa, Koczały, Połczyna Zdroju, Szczecinka, Darłowa, Czaplinka, Słupska i Kępic. Uczestników morsowania przywitali: burmistrz Miastka Roman Ramion i przewodniczący Rady Miejskiej Jan Basara, a rozgrzewkę przy muzyce przeprowadziła Magda Jędraszko. Prawie setka Morsów zanurzyła się w przeręblu wyciętym piłą motorową przez miasteckich strażaków-zawodowców, a strażacy-ochotnicy z Wałdowa oświetlili miejsce morsowania i zadbali o dwa ogniska. Bohaterowie dnia, a właściwie wieczoru rzeczywiście wytrzymali w lodowatej wodzie 400 sekund, a niektórzy jeszcze dłużej. Najmłodszy uczestnik morsowania miał 8 lat, a najstarszy - siedemdziesiąt. Po wyjściu z wody i przebraniu się, wszyscy mogli ogrzać się przy ognisku, zjeść ciepłą kiełbaskę, napić się gorącej kawy i herbaty i posilić się wspaniałą grochówką przygotowaną przez restaurację Maxima. Wszyscy otrzymali także pamiątkową przypinkę, a większość tańczyła i bawiła się przy muzyce. Zadowolenia z udziału w imprezie nie kryli goście, którzy już zapowiedzieli, że na następną taką na pewno się zjawią, a organizatorzy mówili skromnie, że impreza chyba się udała. Wielka w tym zasługa przede wszystkim Małgorzaty Stasiewicz - prezesa Stowarzyszenia M jak Miastko, strażaków z Dawidem Palińskim z Wałdowa na czele, miasteckich Morsów oraz OSiR-u i grupy wolontariuszy.