Wspólnie z kajakarzami posprzątaliśmy Studnicę



 2015-05-25 14:43:50        

W sobotę w Miastku i okolicach odbyło się wielkie sprzątanie rzeki Studnicy. Udało się zebrać ponad półtora tony śmieci. W sprzątaniu uczestniczyło kilkudziesięciu kajakarzy z Kayak Extreme Team Orzeł w Bydgoszczy, a także z Białogardu i Miastka. Okazuje się, że Studnica jest jedną z najpiękniejszych rzek Pomorza, ale bardzo zanieczyszczoną. - Wpadłem na ten pomysł, bo nie podobał mi się stan tej rzeki - mówi Grzegorz Urbaniak z Bydgoszczy. - Postanowiliśmy z kolegami, że zorganizujemy taką akcję, żeby tę rzekę posprzątać. Wydaje mi się, że akcja się udała, chociaż jakby zorganizować jeszcze ze dwa takie sprzątania, to Studnica będzie zupełnie czysta. Krzysztof Dybowski z Bydgoszczy: - Studnica jako rzeka bardzo mi się podoba, tylko rzeczywiście na odcinku Miastka jest bardzo zanieczyszczona. Nasza akcja miała na celu nie tylko oczyszczenie rzeki ze śmieci, ale i uświadomienie mieszkańcom Miastka, szczególnie właścicielom leżącym nad Studnicą ogródków działkowych, żeby nie wyrzucali śmieci, bo ta rzeka - jak każda inna - jest wspólnym dobrem wszystkich - mieszkańców i przybyłych turystów - kajakarzy. Kajakarze tworzyli jedną grupę, a druga grupa idąc wzdłuż rzeki odbierała worki ze śmieciami. Ilością śmieci zalegających w rzece i na jej brzegach byli zaskoczeni. Płynąc, co chwile musieli wymieniać worki. - Nasz apel do mieszkańców Miastka - nie wyrzucajcie śmieci do rzeki, a do śmietników. Rzeka Studnica jest jedną z najatrakcyjniejszych i najtrudniejszych do pokonania rzek w tej części Polski. Ona nie może być jednym wielkim śmietnikiem! Warto też dodać, że władze gminy zamierzając w okolicach ogródków zamontować monitoring, a "śmieciarzy" przykładnie karać mandatami. Nie możemy być bowiem uznawani przez kajakarzy z całego kraju za śmieciarzy. Łącznie zebrano ponad półtora tony śmieci, które trafiły na wysypisko. Wielkie dzięki należą się wszystkim kajakarzom, biorącym udział w akcji, w tym bydgoszczanom i kajakarzom - pracownikom firmy KOGA w Miastku, a także wolontariuszom - Krystynie i Dariuszowi Jaworom, Małgorzacie Stasiewicz, Danielowi Brzósce, pracownikom Zarządu Mienia Komunalnego, Izie i Markowi Krzemińskim z Kawczyna oraz Piotrowi Wolskiemu, który na quadzie docierał do kajakarzy w miejsca do których nie mogli dojść wolontariusze i odbierał worki ze śmieciami z kajaków. Wyżej wymienieni ekolodzy dali przykład miastczanom. Może za nimi pójdą inni. Najlepiej jednak, żeby nie mieli nic do sprzątania po swoich współmieszkańcach...
fot. Dariusz Jawor